czwartek, 19 lutego 2015

jak macie to piszcie

Hej. Nie mam pomysłu co pisać ,w następnym poście może będę miała schleichy ale muszę se przegrać zdjęcia. Jak macie pomysł o czym pisać to powiedzcie a jak będzie fajne to napisze. Chciała bym mieć osobnego bloga o koniach ale mi rodzice ( a raczej mama) nie pozwala więc siedzę i myślę jak ich przekonać. W każdym razie jak tylko napiszecie to będę o tym pisać. Mój brat ogląda ben tena a mama sprząta tata jest w pracy a ja jestem smutna. Bo nie mogę mieć psa. Jak mamie przyjdą pieniądze to mi kupi schleicha i wam o nim napisze chociaż narazie to to czyta tylko mama i tata. Więc tylko do nich pisze oczywiście, no chyba że jest jeszcze jakaś osoba która to czyta choć teraz wątpię.Ale może kiedyś,kiedyś... Dobra kończę bo muszę jeszcze coś zrobić. 




                                                                                                   Pa. Rozalia.

poniedziałek, 10 marca 2014

przeprosiny

Przepraszam że nic nie piszę.(z resztą bardzo długo). Ten blog, to jest blog który polega na tym że...Że jak zobaczę coś ciekawego(i będę miała telefon) to robię temu zdjęcie i wrzucam na bloga. I może się tak zdarzyć że jak nie ma nic ciekawego to po prostu nie ma  o czym pisać. No i jeszcze raz bardzo ale to bardzo, wszystkich przepraszam.

niedziela, 15 grudnia 2013

Choinka z gąbki, tak, to jest choinka z gąbki. Serio! Wisiała w przedszkolu mojego brata na oknie, jak widzicie. Obok na oknie wisiała śnieżynka, a obok choinka, a obok śnieżynka. No i taki powstał wzorek. No, co by tu jeszcze powiedzieć o tej choince. No, mogę jeszcze powiedzieć, że było na niej dużo bardzo dużo brokatu i tyle. Koniec.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

To jest szałas. Znalazłam go w lesie na spacerze. Była w nim patelnia. A to jestem ja, Rozalka, ja właśnie piszę tego bloga, ale to nie na temat. Strasznie skrzypiał, dlatego bałam się być w środku, ale w końcu nic mi się nie stało. Zobaczyłam obok tego mini domku drzewo, które wycięli ci ludzie, którzy zrobili ten szałas. To
drzewo było wielkie i wysokie. Nie bardzo się mieściłam w szałasie.



To jest kamień-serce. Wygląda jak serce, oczywiście dla was może wyglądać jak na przykład jakiś stwór.
Zdaje mi się że to jest pierwszy kamień, który wygląda jak coś. Zwykle nie wygląda jakoś tak, żeby powiedzieć, że na przykład wygląda jak samochód albo jak lodówka. Do końca nie wiem, czy to jest serce.

sobota, 7 grudnia 2013





To jest pierwszy ślad w tym roku, jaki widziałam na śniegu, który ma na sobie napis. Na tym śladzie chyba są napisane takie litery g, s, a, e, w. I zauważyłam go, kiedy odprowadzałam brata na urodziny jego kolegi. Ten napis oznacza chyba nazwę jakiegoś sklepu z butami. Niekoniecznie z butami, ale tak mi się skojarzyło. Mojemu bratu i mnie spodobał się ten ślad. Oczywiście ja go znalazłam.